Na kadrach z kroniki wizyty księdza Tiso w Załużu zwróciłem uwagę na jeden osobliwy szczegół. Zaraz zaraz za kratą przeciwszturmowa znajduje się mur z wybitą przez Słowaków dziurą. Co mogło być przyczyną? I jak do tego doszło? Z racji braku drzwi pancernych załoga zamurowała wejście i używała wyjścia ewakułacyjnego (na wszystkich schronach w okolicy na których ostały się wyjścia ewakulacyjne są one nie zasypane) może po prostu zamaskowali wyjście ewakulacyjne i wchodzili dolną kondygnacją? Obok schronu znajduje się również dziwna betonowa studzienka. Za schronem wydaje się że była jakaś trudna do określenia struktura. Może schron miał poterne do sąsiedniego schronu który skończył tylko jako płyta fundamentowa ale miał poterne biegnącą do niej? (Raczej mało prawdopodobne bo schron był i tak w ogniu krzyżowym wym z sąsiednich PDOT i PPK)