Pobojowisko
Detektoryści - eksploracja ... => Nasze wyprawy - wpólone wypady z "patykiem"... => Wątek zaczęty przez: cyga... w Czw, 28 Sty 2021, 19:08:55
-
...
Witajcie ... :salut
Po kilku latach włóczegi , bezdomności i walki w kajdanach nałogu :skull wróciłem do rodzinnego miasta Twierdzy Przemyśl, nad wodami rzeki San...
Po kilku latach bez patyka i saperki w rekach .... jadąc na wysadzony schron bojowy Linii Mołotowa :car , bardzo chciałem coś sprawdzić w bliskiej okolicy ruin schronu... i zabrałem starego dobrego Rutusa 2 :hug
-
Piekna okolica , w przydrożnych krzakach pale fajke i składam starego Rutusa...
Do schronu mam ok 80 metrów , i pomału ruszam...
Dosłownie krok i pierwszy sygał "myslę na 100-wę przydrożne śmieci" :bleble a tu szok.... :wow
Po ok 5 latach bez patyka , pierwszy sygnał i A-W klamra głónego pasa nośnego.... szczena mi opadał i dosłownie hihot losu :haha
-
Jak zawsze klamry mało mnie podniecały , tak teraz byłem bardzo... :hura
Jeden łyk wody dla mnie , reszta od razu na klamurę i już na schronie był w miarę czysta...
Troche pogięta i ma na sobie grubą warstwę nie najpiekniejszej zielonej patyny..
-
Na chcie trochę mydła...szur szur i lezakuje..
cd przygód z patykiem pośród zimnych bynkrów Mołota nastapi... :salut
-
Dziś jak co tydzień 'Patrol po P.O.Przemyśl i P.O.Łuczyce :witch
Oczywiście pojechałem na "mój" "Bunkier Bimbrownika" sprawdzić czy izba pryskopu nie zalana , i ogólnie coś porobić przy schronie ....
Odwiedzili mnie starzy najlepsi pewni przyjaciele :piwko Niki , Kocór i kilku innych pasjonatów naszej historii i zaczyna czuć w około schrony wiosne...
Po południu coś się drze w dzwiach schronu i widze nowego Sąsiada :salut
Dziś pojechałem bez "patyka" a popatrzcie co dostałem w prezencie na schron :OO
Prawie wszystko pochodzi z sowieckich składów w 1940-41 jakie były w starym dworku...
Skrzynka po amunicji 45 mm do zestawu DOT-4 w tym właśnie moim schronie/....
Mesę innych nie zidentyfikowanych jeszcze stalowych wojskowych sowieckich skrzynek...
Masę drutu kolczastego ( który najbardziej mnie ucieszył :bravo i już znalazł miejsce w śluzie gazowej , wrraz z innymi saperskimi narzędziami ) :good
Manietki , oliwiarka do Mosina, hełm chyba sowiecki "adrian" , chyba skrzynka na radiotelefon i masę innych z epoki rzeczy..
cdn... :salut
aaaa bardzo mni9e ucieszyły aluminiowe naczynia i czajnik :hura... prawie wszystko prawdopodobnie z tych właśnie sowieckich składów ...
-
Sowiecki "Adrian" :haha. Radziecki wz. 36, w takich nas pierwszy raz "wyzwalali". "Adrian" jest zarezerwowaną nazwą dla francuskiego wz. 15 a dlatego, że hełm został opracowany w 1915 przez wojskową komisję pod kierownictwem naczelnego intendenta armii francuskiej płk. Louisa Adriana
-
Sowiecki "Adrian" :haha. Radziecki wz. 36, w takich nas pierwszy raz "wyzwalali". "Adrian" jest zarezerwowaną nazwą dla francuskiego wz. 15 a dlatego, że hełm został opracowany w 1915 przez wojskową komisję pod kierownictwem naczelnego intendenta armii francuskiej płk. Louisa Adriana
dzięki Brach :piwko i dlatego Adrian dałem w cudzysłowie...
mam już kolejny teraz materiał do napisania o nim w dziele technicznym o historii umundurowania :good a i mam nadzieję że uzupełnisz konkretnymi informacjami :salut