Schron w Hamulce coraz bardziej kompletny, dzięki tytanicznej pracy p. Jana Kułaka z grupy "Kriepost":
Nie wiem jak Wy "Zala" "Andrzej" ale ja coś nie bardzo do końca widzę te "kozy" piecyki w schronach

Na około 120 schronów jakie widziałem i bardzo dokładnie przyglądam się nawet każdym wysadzonym ruinom

nie znlazłem żadnego "komina" kanału technicznego na odprowadzanie dymu z takiego piecyka...
Po pierwsze było by to niebezpieczne

Po drugie jak zabezpieczyć taki odprowadzający komin przed np. granatami - gazem wrzuconym przez wroga ...

Jak szybko zagasić bez rzadnych konsekwencji zadymienia taki piecyk...

I po co piecyk

skoro schron miał potężny agregat prądotwórczy i wymiennik ciepła

Podobno nawet zimą w bojowych schronach było duszno i gorąco jak w piekle

Na jednokondygnacyjnych schronach do dziś są wnęki pod koza i rura komina ... ale oni nie mieli agregatów i musieli czymś palić..